Msze (wakacje)  

Msze święte
poniedziałek, środa, piątek: 8.00
wtorek, czwartek, sobota: 18.30
niedziela i święta:
    7.30 9.00 10.30 12.00 19.00
Zobacz więcej

Biuro parafialne
wtorek i czwartek: 16.00 - 18.00
sobota: 10.00 - 12.00
Zobacz więcej
   

Kontakt  

Adres:
    Parafia Miłosierdzia Bożego
    Droga Leśna 60
    64-600 Oborniki
Telefon:
    61 29 60 161
e-mail:
   

Obrzędy i zwyczaje bożonarodzeniowe

Chrystianizacja Polski w X w. spowodowała przyjęcie w ciągu kolejnych wieków określonego rytmu świąt kościelnych, który w cyklu liturgicznym dokonywał systematycznego umacniania wiary chrześcijańskiej ludności wiejskiej, a później również miejskiej. Spośród wielu dziesiątków dni świątecznych obchodzonych na obszarze całego kraju od początku najważniejsze znaczenie posiadały święta Wielkiejnocy, Zesłania Ducha Świętego i Bożego Narodzenia.

Święta kościelne obłożone były różnego rodzaju zakazami i nakazami, jak choćby zakaz pracy i wszelkiej działalności świeckiej w czasie, który powinien być poświęcony Bogu. Ważnym czynnikiem regulującym rytm czasu oraz będącym sprawdzianem praktyki były obowiązujące wówczas posty. Jednak z biegiem czasu (zwłaszcza od XVII – XVII w.) święta kościelne zaczęły obrastać rozmaitymi czynnikami magicznymi, pochodzącymi z tradycyjnych obrzędów kultury ludowej, sięgającej często czasów przedpaństwowych (pogańskich). W ten sposób ukształtowały się rozmaite zwyczaje, obejmujące swym zasięgiem cały kraj, niektóre tylko regiony (np. Wielkopolska) lub poszczególne grupy wsi. Jednak intensywny rozwój cywilizacyjny jakiego jesteśmy świadkami od połowy XX w., niemal w większości wyrugował je z naszego życia. Natomiast te, które pozostały posiadają charakter szczątkowy i nie całkiem zrozumiały dla obecnych mieszkańców zdominowanych przez nowoczesne media elektroniczne. Wiedzę o ludowych zwyczajach i obrzędach świątecznych zawdzięczamy etnologom (J. Burszta, J. Bystroń, O. Kolberg, K. Moszyński), których obszerne dzieła przechowały do naszych czasów bogate tradycje przechowywane wśród ludu wiejskiego i małych miast, zwłaszcza w XVIII i XIX w. Najwięcej z nich pochodzi z okresu Bożego Narodzenia, Nowego Roku i Trzech Króli.

W dniu 24. grudnia stosowano ścisły post, a pierwszy posiłek przyjmowano dopiero w chwili pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdy. Wtedy rozpoczynała się uroczysta wieczerza. Domownicy gromadzili się wokół stołu nakrytego białym obrusem, pod którym leżały źdźbła siana i słomy. W rogu izby stawiano snop słomy, którą po wieczerzy obwiązywano drzewa w sadzie, by uchronić je przed zmarznięciem i zapewnić dobre urodzaje owoców. Po krótkiej modlitwie rodzice obdzielali obecnych opłatkiem, po czym następowała wieczerza, składająca się zwykle z 7. do 9. potraw. Tradycją było pozostawienie przy stole jednego wolnego miejsca, np. dla wędrowca, który zapukałby do drzwi. W powiecie obornickim znajdowało się na stole 9 potraw, a mianowicie: groch, kapusta, kluski z makiem, jagły, suszone bedłki (grzyby) i gruszki, kluski pieczone z olejem, kluski gotowane i windłocha (sucha brukiew). Z każdej potrawy nabierano 3 pełne łyżki, które po wymieszaniu rozsypywano na sianie, które podawano koniom i bydłu, co miało "odżegnać" od tych zwierząt wszelkie choroby i dać obfitość mleka. W niektórych domach wierzono, że w czasie trwania kolacji od stołu nie powinna wstać gospodyni, bo w przeciwnym razie kury będą znosiły mało jaj. Uważano również, że obfitość jaj zależała od ilości gwiazd na niebie w wieczór wigilijny.

Po kolacji dziewczęta wiejskie rzucały na dworze pantofle, a ta, która rzuciła najdalej, powinna jako pierwsza wyjść za mąż. Z tej strony, z której dojdzie w wieczór wigilijny szczekanie psa, oczekiwano nadejścia narzeczonego. Charakterystyczne, że dzieci z naszych wsi nie otrzymywały żadnych podarków (XIX w.). Uważano również, że pogoda z 12. dni między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli, była przepowiednią pogody następnych dwunastu miesięcy. W dniu wigilijnym nie wolno było pod groźbą utraty powodzenia i szczęścia niczego nie wypożyczać sąsiadom. Tradycje związane z choinką pojawiły się w Wielkopolsce w początkach XIX w. z Niemiec.

W drugie święto Bożego Narodzenia w niektórych parafiach wierni przynosili do kościoła groch i obrzucali nim księdza. Odbywało się to na pamiątkę męczeńskiej śmierci św. Szczepana. Po świętach gwiazdkowych po domach chodzili chłopcy z szopką i śpiewali kolędy, za co otrzymywali pieniądze, ciasto i słodycze. W tym samym czasie księża w towarzystwie organisty i ministrantów odwiedzali kolejno wszystkie rodziny w swojej parafii.